W Tarumi Ward zaczynamy tę biegową przygodę. To takie połączenie treningu grupowego z małym poszukiwaniem skarbów, skupionym na tym, co pod nogami. Całość jest zorganizowana jako pół-indywidualna szkoła biegania, tylko dla dziesięciu osób. Skupiamy się tu na "running-only training programs", bez nudnej teorii w sali.
Trasa to taka biegowa wycieczka w poszukiwaniu włazów kanalizacyjnych z różnych dzielnic. Taka trochę dziwna misja, ale pomaga ogarnąć zmęczone nogi! Coaching jest wpleciony w sam bieg – koncepcje szkoły, czyli "9 elements of running" i "12 training patterns to polish", stosujemy w praktyce, w ruchu, a nie na wykładach.