O kolarstwie i bieganiu w Dąbrowa Górnicza
Notatki treningowe z Dąbrowy
Bieganie: U nas w Dąbrowie, jak ktoś chce nabić sobie spokojne base miles, to lata wokół Pogorii, po parkach albo wzdłuż Czarnej Przemszy i Białej Przemszy. Pogoria to takie łatwe pętle, idealne na spokojne wybiegania, a w Słupna Parku można poczuć cross-country. HDR Wataha Dąbrowa Górnicza trenuje pod Hard Dog Race, biegi z przeszkodami i dogtrekking. MKS Dąbrowa Górnicza to taki nasz lokalny, porządny klub. Maraton Zaglebiowski to nasza taka główna nocna impreza, która prowadzi przez Sosnowiec i Dąbrowę Górniczą. Półmaraton Dąbrowski i Zagłębiowski Marathon trzymają w ryzach tych, co lubią dłuższe dystanse po asfalcie.
Kolarstwo: Na rowerze Dąbrowa Górnicza to taka gęsta miejska baza treningowa, ale z szybkim wypadem nad jeziora, do lasu czy na trudniejszy teren. Pogoria super się sprawdza na kręcenie Z2, spokojne kółka w tempie kawowym albo na nogę triathlonową. Pustynia Błędowska jest praktycznie w granicach miasta i daje gravelowcom konkretną zmianę nawierzchni. Na Trailforks znajdziesz sporo lokalnych tras MTB, więc singletrackowcy mają gdzie poszukać sobie czegoś pod względem typu, trudności i popularności. MKS Dąbrowa Górnicza to ten klub, na który zawsze możemy się powołać. Silesiabike Elita, Tour De GZM, Tour De GZM II Ultramaraton Rowerowy i Gravel TOMEX Parkiet 2026 to takie nasze flagowe wyścigi. A jak chcesz poczuć podjazdy, to już na Wyżynie Śląskiej zaczyna się robić ciekawie.
Sezon: Najlepszy rytm startowy łapiemy wiosną, bo Półmaraton Dąbrowski wypada 12 kwietnia, a Zagłębiowski Marathon 23 maja. Kalendarz i tak jest pełny od stycznia do grudnia, więc nikt nie musi przestawać trenować, jak już te główne imprezy miną. Latem treningi kręcą się wokół Pogorii, biegacze tam robią swoje spokojne kółka, a rowerzyści trzymają Z2, zanim wejdą w mocniejsze interwały. Triathlon Dabrowa Gornicza i Dabrowski Triathlon sprawiają, że jezioro jest kluczowe dla obu dyscyplin. Zimą robota się zmienia, biegacze idą w cross-country, przeszkody i krótsze, mocniejsze odcinki, a rowerzyści zamieniają długie szosowe wycieczki na gravel, MTB i base miles, jeśli tylko warunki pozwalają.