Triathlon Basel jest pod koniec sierpnia w Bazylei. Cała impreza kręci się wokół Renu. Pływa się w rzece, na rowerze jedzie wzdłuż jej brzegów, a biegnie tuż obok. Do wyboru masz dystans olimpijski (53 km) i sprint (21.8 km). Na obu są też opcje sztafet – możesz startować samemu albo w trzyosobowej ekipie, dzieląc się pływaniem, rowerem i biegiem.
Impreza jest pomyślana tak, żeby była dostępna dla miejscowych i dla tych, co dopiero zaczynają, a nie tylko dla wyjadaczy triathlonu. Pływanie jest z prądem Renu, co ułatwia sprawę początkującym. A sprint jest dla tych, co robią swój pierwszy triathlon i niekoniecznie myślą o wynikach. Jeśli chodzi o rowery, to też stawiają na praktyczność: dozwolone są rowery miejskie, górskie i szosowe, ale e-bike'i, czasówki i szosówki z lemondkami już nie. Startować mogą roczniki 2010 i starsi. Indywidualne starty na olimpijskim i sprincie są tak popularne, że mają listy rezerwowe.