W Neil Hawkins Park znowu jest kolejny event Masters Athletics WA, z tej ich "year-round Sunday series" – to są biegi uliczne, marsze i przełaje. Bardziej to przypomina klubowy poranek niż jakąś dużą imprezę: przyjeżdżasz wcześniej, przypinasz numer, biegniesz ile sił i potem gadasz o tym, jak poszło. Mówią, że trasa jest "flat, fast, and perfect for personal bests", a to jest coś, na co biegacze zwracają uwagę, jak szykują się na jakiś mocniejszy bieg.
Organizacja jest prosta, jak to na biegach ulicznych, a biegacze i chodziarze startują razem. Startują tam głównie osoby po 30-tce, ale goście też są mile widziani. To dla tych, co wolą rywalizację, ale w takim znajomym, klubowym klimacie. Fajna sprawa to te age-graded handicap results, co dodaje uczciwości, bo nie liczy się tylko sam czas.